To pytanie słyszę na sesjach częściej niż jakiekolwiek inne. Odpowiedź ma znaczenie, bo obie rzeczy leczy się zupełnie inaczej.
Zmęczenie
- mija po weekendzie odpoczynku lub urlopie
- dotyczy energii, nie sensu
- praca nadal cieszy, tylko brakuje sił
Wypalenie
- urlop nic nie zmienia albo pomaga na dwa dni
- pojawia się cynizm: „to i tak nie ma sensu”
- spada poczucie skuteczności — nawet proste zadania przerastają
Co robić?
Przy zmęczeniu wystarczy zwykle higiena: sen, granice godzin pracy, ruch, odcięcie od ekranów.
Przy wypaleniu odpoczynek to za mało — trzeba zmienić warunki, które do niego doprowadziły: zakres obowiązków, sposób pracy, czasem miejsce. To praca na tygodnie, nie na weekend. I nie trzeba jej robić w pojedynkę.
Jeśli od trzech miesięcy obiecujesz sobie, że „po tym projekcie będzie spokojniej” — to już nie jest zmęczenie.